Translate

sobota, 14 września 2013

Wrzesień tam...

Wszystko co dobre za szybko się kończy, jak wakacje,ładna pogoda i wolny czas. No cóż,jak to mówią w życiu piękne są tylko chwile ;)
Teraz czeka nas troszkę trudnych decyzji, wyrzeczeń i brak czasu dla siebie, którego i tak nie było dużo. Więc od poniedziałku włączyć muszę tryb "działaj" po prawie 4 latach "nic nierobienia" (7 miesięcy ciąży zagrożonej i ponad 3 lata siedzenia z Franczim w domku.)


Fotorelacja Rowy 09.2013
Droga nad morze, przerywana co chwilę wołaniem małego o przerwę na siusiu...
...niestety najczęściej okazywało się, że "niema wody, niema siku"
Chwila relaksu już na miejscu
Pierwsze rozeznanie na placu zabaw
i droga na plażę
przywitanie morza

A, że do poniedziałku mogę się lenić bez wyrzutów sumienia zmykam właśnie to robić :*** Miłego weekendu KOCHANI :)))

11 komentarzy:

  1. Piękne wrześniowe wakacje mieliście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda nam dopisała :))) i humory również, więc było dobrze :)Buziaczki dla chłopaków :*** Całej trójki!

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia ! Trafiliscie na pogodę ;)
    Zdecydowanie bardziej wole morze jesienią niż latem , przynajmniej to nasze

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia i piękne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No kochana widzę, że wyjazd mieliście super udany :)

    A Ty idziesz do pracy/wracasz??? A co z Franiem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia. Rozumiem, że wracasz do pracy po długiej przerwie- powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli szykują sie wielkie zmiany, co ? :D

    morze boskie! uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne wakacje i piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Witaj, bardzo Ci dziękuję za pozostawienie po sobie śladu.