Translate

wtorek, 6 listopada 2012

Stary telefon co krył w sobie niespodziankę!

Moja stara nokia z zepsutym wyświetlaczem leżała na dnie pudła z rupieciami ponad rok i już miałam ją dziś oddać znajomemu gdy nagle mnie olśniło. Karta, karta pamięci jest w środku!!!
A na niej stare zdjęcia, filmiki, muzyka i dokumenty... 
Wszystko zostało uratowane :))) 
Ze szpitala


 Już w domku :)


Na dworze 

 Nad morzem i w wodzie ;)





Śpiąc
 To cały ja!

48 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :) miło, że nie zostaly utracone... A ja czasami jestem tak roztrzepana, że mogło mi się zdarzyć oddać kartę z telefonem lub go z nią zutylizować ;)

      Usuń
  2. ale boski koles ;) dobrze, że się uratowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze że Ci się przypomniało, bo szkoda gdyby to przepadło. Zdjęcia cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze zwłaszcza, że moja pamięć czasami szfankuje ;)

      Usuń
  4. wspaniała niespodzianka, pewnie Ci się łza w oku zakręciła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) no i zastanawiam dlaczego wcześniej nie wpadłam na to by wyciągnąć tą kartę! Ale lepiej późno niż wcale.

      Usuń
  5. To pierwsze zdjęcie ze skarpetą świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako, że synek urodzil się 2 miesiące przed czasem nie miałam dla niego prawie nic. Mąż więc kupował mu pierwsze skarpetki i podobno były to najmniejsze jakie były w sklepie :)

      Usuń
  6. Szkoda byłoby takich skarbów... ale z drugiej strony jaka miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miła niespodzianka. Fajnie,że ocalaly:)

      Usuń
  7. Jaki skarb! Dobrze, że ocalały tak śliczne foteczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Oj tak. Fajne i czasami śmieszne.

      Usuń
  8. bezcenne takie zdjęcia. dobrze, że Cię olśniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, bo różnie u mnie bywa :D

      Usuń
  9. jeju, jeju jaka słodkość do schrupania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że male dziecko chcialo by się zjeść bo jest takie słodkie a duże żałuje się, że się nie zjadło ;)

      Usuń
  10. ale okruszek na początku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. słodycz! :)

    szczęście z tymi zdjęciami, ważna pamiątka przecież! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a mi to często zdaża się o czymś zapomnieć. Nawet tak ważnym jak karta pamięci ze zdjęciami.

      Usuń
  12. super!! tez mam w komóreczce różne perełki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jak się nie ma przy sobie aparatu łapie się fajne i wyjątkowe chwile telefonem :)

      Usuń
  13. Frank w body I love dad jest zabójczy :-) Uśmiałam się :-D Będę zaglądać do tego postu zawsze gdy dopadnie mnie handra :-)
    Fajnie że se przypomniałaś!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No śmieszne jest to zdjęcie, i ta mina i opaska ;)

      Usuń
  14. całe szczęście, że pamiątka uratowana! I ile radości na pewno Wam sprawiła :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Zwłaszcza, że tak fajnie czasami powspominać.

      Usuń
  15. Witam,

    Właśnie nominowałam Twój Blog do zabawy "Liebster Blog" :)
    http://marcelai4katy.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog-po-raz-2.html

    Pozdrawiam
    Marcela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję za zaproszenie :)))
      :*

      Usuń
  16. ale cudny ten Franuś :) oj z chęcią bym go całego schrupała!!!
    Bardzo fajnie, że Ciebie olśniło z tą kartą pamięci, bo szkoda by było stracić takie fajowe zdjęcia.
    moim nr uno jest zdjęcie Frania z opasce na głowie i body I Love DAD - no co za fajna minka to szok :)

    buziaki dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zdjęcie jest niezle, ba nieźle śmieszne :) Jak na nie patrzę to mega uśmiech pojawia mi się na twarzy nawet dziś.
      Buziaki :*

      Usuń
  17. Szkoda by było takich pięknych zdjęć...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej jakie to było maleństwo malutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaka kruszynka. Tez tak ma tylko ja udaje ze sie organizuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. http://onelittlehappiness.blogspot.ie/7 listopada 2012 21:54

    ale dzieci szybko rosna!!!:)
    po zdjeciach najbardziej widac:)
    my mielismy w czasie porodu aparat,ale po 32 godzinnym porodzie,mialam gdzies zdjecia...
    na szczescie maz tez telefonem popstrykal;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne są takie wspomnienia ze zdjęć, ja dziś też oglądałam moje dziewczynki, jak się urodziły:)

    OdpowiedzUsuń
  22. perełki z lamusa!!! cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie niespodzianki fajnie odkrywać :))

    OdpowiedzUsuń
  24. piękny ten Twój mały mężczyzna, a te oczy w kolorze błękitu powalają!

    OdpowiedzUsuń

Witaj, bardzo Ci dziękuję za pozostawienie po sobie śladu.